niedziela, 23 lutego 2014

''Now I will just say goodbye...''


''Życie choć piękne tak kruche jest
Wystarczy jedna chwila by zgasić je
Życie choć piękne tak kruche jest
Zrozumiał ten kto otarł się o śmierć''

(Golden Life - Życie choć piękne, tak kruche jest)


Życie...
Będąc młodym, ciężko myśli się o śmierci. Właściwie się nie myśli. Przynajmniej przeważnie. Dopóki nie spotka ona kogoś bliskiego nam, lub naszym znajomym...
Ciężko jest się z tym pogodzić. Ktoś był z nami od zawsze, a nagle straciliśmy go.
Śmierć jest czymś ludzkim. Jest ona nieodłączną częścią naszego życia.
Nie wiem co jest gorsze... Nagła śmierć, czy z powodu choroby. Obie są równie bolesne.
A co w przypadku nowotworu... ?
Jeśli ten ktoś przeszedł pomyślnie chemioterapię, a później nastąpił przerzut...
I było coraz gorzej...
Nie doceniamy życia i naszego stanu zdrowia. Zauważamy jak cenne jest ono dopiero pod jego koniec, w obliczu śmierci, albo gdy spotka nas coś złego.
Powinniśmy być przygotowani na nią.
Jednak nie jest łatwo.
Nie wszyscy potrafią się z nią pogodzić. Dla wielu osób jest ona tematem ''tabu''.


''Yesterday seems as though it never existed
Death greets me warm
Now I will just say goodbye'' 

(Metallica - Fade to Black)


Nie wiem, co mogę więcej napisać na ten temat.
Ciężko jest myśleć o czymkolwiek po takiej szokującej informacji.
Łączę się w bólu z tymi, którzy potrzebują w tej chwili współczucia.
Ciężko. Naprawdę ciężko.


''Ash to ash
Dust to dust
Fade to black''

(Metallica - The Memory Remains)


Nie wiem, co ja bym zrobiła w takiej sytuacji...


''Gone insane...
But the memory remains''
(Metallica - The Memory Remains)


Dzisiaj nie ma zdjęć.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Living Dead Girl


''Z rysowaniem jest jak ze słuchaniem metalu- robisz to prawdziwie, jeśli czynisz to z całego serca, a twoja dusza wówczas czuje się spełniona. Jedynie wtedy masz prawo nazywać się artystą. I wtedy właśnie jesteś w stanie błogości.''


mój codzienny motywator

Artyzm, nie mylić z autyzmem.
Czy można się nazywać artystą, nie czując ''tego czegoś''? Otóż nie. Właśnie dzisiaj nad tym rozmyślałam. Moje zdanie w tej kwestii bardzo się pokrywa z definicją prawdziwego metala. Trzeba to czuć. Trzeba wiedzieć co się robi, dlaczego się to robi i po co. Wiedzieć, że to jest właśnie to, co jest częścią nas samych. Nie można nazywać się artystą nie czując tego co się robi. Bez wkładania do tego serca. Bez przelewania cząstki siebie w to, co się tworzy.
Ale takie jest moje zdanie.
Każdy może mieć swoje, inne.


Czuję się lepiej.

Nuta z tematu: Rob Zombie - Living Dead Girl 

Pozdrawiam- ja.


PS
Znów się wzięłam do roboty. 
Tworzę nowe rysunki. 
W najbliższym czasie zobaczycie efekty.

piątek, 14 lutego 2014

Samotność... ?



Coś normalnego? Raczej nie... Zależy od typu człowieka. Jak się jest odludkiem, takim jak ja, to rzeczywiście norma.
Ale dla zwykłego człowieka nie powinno to być czymś normalnym. Ludzie na ogół są towarzyscy.
Skąd więc biorą się ludzie aspołeczni... ? Ich życie jest ciężkie, przyznam. Czy da się z tego wyjść?... Możemy sobie na te pytania odpowiadać na różne sposoby. Ciężko jest odpowiedzieć na nie jednoznacznie. Ale czy to ich wina, że są tacy, a nie inni?


Dumbledore dobry na wszystko. WSZYSTKO!!!

Moje jak co roku bardzo romantyczne i towarzyskie walentynki ;_________:
Macie tradycyjnie nutkę: My Heart Will Go On Meets Metal

poniedziałek, 10 lutego 2014

''Ewolucja'' muzyki, czyli o tym co było, jest i być może.


Właśnie- muzyka.

Osobiście uwielbiam i doceniam muzykę z lat 70', 80', no, może jeszcze 90'. Jest w niej coś niesamowitego. To oryginalne, niepowtarzalne brzmienie, bez żadnych komputerowych przeróbek. Ona po prostu miała ''to coś''. Obecnej muzyce tego brakuje. Wiem, postęp, ewolucja, zmiany i odchodzenie od standardów... Ale jeśli czasem pomyślę, co może być za kilka- kilkanaście- kilkadziesiąt lat, to mnie ta wizja przeraża. Już teraz widać zanikanie i zmiany w rozróżnianiu gatunkowości muzyki. Nie trzeba daleko szukać- można wziąć pierwszy lepszy zespół, który tworzył w tamtych latach i tworzy nadal, do teraz. Od razu w oczy rzuca się różnica w brzmieniu, ''stylu'' muzyki. Kiedyś to co było nazywane muzyką pop, teraz zaczyna kryć się pod gatunkiem rock (moim zdaniem niesłusznie). Wystarczy że w danym utworze słychać gitarę. Śmieszne. Nie będę wymieniać nazw zespołów, które tworzą muzykę pop, a ich ''fani'' upierają się, że TO SĄ NAPRAWDĘ MOCNE BRZMIENIA. I bezmyślnie mówią, że to jest rock. Śmiech na sali.
A więc jeśli już w dzisiejszych czasach te ''kryteria'' uległy aż takiej zmianie, to co będzie w przyszłości?... Czy heavy metal również zejdzie do poziomu muzyki pop?... Oby nie.
Możemy na ten temat tylko spekulować.
Osobiście nie chciałabym, żeby takie zjawisko się rozpowszechniało, bardzo smutne są jego skutki.
I fani danego gatunku na tym cierpią.


Nie wiem co więcej na ten temat mogę napisać... Aktualnie jestem chora i jakoś dziwnie myślę xD


Znów motyw z PnP- tym razem urodzinowa kartka dla Czeslaffa 


''No one but me can save myself, but it's too late
Now I can't think, think why I should even try'' (Metallica - Fade to Black)

piątek, 24 stycznia 2014

Sad, but true.



Matematyczne rozkminy z Czeslafffem




''They’re gonna clean up your looks 
With all the lies in the books 
To make a citizen out of you 
Because they sleep with a gun 
And keep an eye on you, son 
So they can watch all the things you do.'' 

(My Chemical Romance - Teenagers)


Tak, to my. Jak to raczą mawiać - GIMBUSY. Ale ten popularny ''gimbus'' to stan umysłu, a nie wiek, w jakim się jest, czy to, do jakiej szkoły uczęszczasz. 

I te wszystkie słowa, którymi obrzucają moje pokolenie. Nie będę pisać, że nie są one prawdą, bo bym skłamała. To, że klną, piją, palą, biorą różne narkotyki, używają życia jak się da, na wszystkie sposoby.


''These words are burning inside me
Spent years in liquid harmony
This dream is who I wanna be
(Youth and whiskey)
I grew from those who hate me
Stand fast to razor blade symphony
Cigarettes and lyrics made me
(Youth and whiskey).'' 



Ale przecież (tak jak wszędzie) są wyjątki! A jakże ich wiele można znaleźć! Ale nie, bo wszyscy są oceniani pod względem większości, opinii publicznej, nawet jeśli nie mieli do czynienia z młodzieżą, bardzo pochopnie. 
A to błąd. I to jak wielki! A jak może zranić osoby, które są tymi wyjątkami... ?
Na ostatniej wywiadówce moja wychowawczyni powiedziała, że nie umie wymienić osoby z klasy, która by nie przeklinała. Uraziło to nie tylko mnie, również moją koleżankę. Ale już nie chciałyśmy robić afery i wypominać jej tego. Tak samo przecież wszędzie się mówi. Nic pożytecznego w nas nie widzą. 


''With the lights out it`s less dangerous. 
Here we are now. Entertain us. 
I feel stupid and contagious. 
Here we are now. Entertain us. 
A mulato, an albino, 
A mosquito, my libido. Yeah. 
I`m worse at what I do best 
And for this gift I feel blessed. 
Our little group has always been 
And always will until the end.''


A co z harcerzami? Z wspólnotami młodzieży katolickiej? Z wszystkimi grupami młodzieży, która chce ''zrobić coś pożytecznego''?
Wiem, wiem, możecie mi zarzucić, że jestem w ZHP i dlatego udaję taką świętą i się na wszystko oburzam. Ale mam do tego prawo. Mnie również się nie podoba, co się dzieje z tym społeczeństwem, nie tylko młodzieżą. 
W ZHP również są wyjątki, niestety od tych wyjątków. Przykre.


''Brothers everywhere
Raise your hands into the air
We're warriors
Warriors of the world
Like thunder from the sky
Sworn to fight and die
We're warriors
Warriors of the world
.''
(Manowar - Warriors of the World)


Tak, wiem. Taki wiek po prostu. Jak to mówią... ''zakazany owoc'' i takie tam. Chęć spróbowania czegoś nowego, nieznanego. 

Nie mówię, że sama tak nie mam. Ale z racji tego, że jestem kim jestem i mam jakieś swoje zasady i postanowienia nie ulegam presji otoczenia.
Być może to i dobrze. 
I lepiej dla mnie.


''If I should fall in battle my brothers who fight by my side
Gather ,y horse and weapons tell my family how I died
Until then I will be strong I will fight for all that is real

All who stand in my way will die by steel.''
(Manowar - Warriors of the World)








Jeszcze coś na koniec, jakby było mało: Metallica - Sad But True